seriale online

Serial na podstawie "Władcy Pierścieni" - Amazon Studios i Warner Bros rozpoczęły rozmowy

Z: The Beginning of Everything (2017)

Rok 1918, Zelda Sayre to pełna wigoru osiemnastolatka mieszkająca w Montgomery w stanie Alabama. Dziewczyna marzy o życiu innym niż to, które wiodą jej rówieśniczki i rozgląda się za drogą ucieczki od ograniczeń codzienności. Ojciec Zeldy, Anthony robi wszystko co może by stłamsić dążenia córki do niezależności, a jego działania tylko podsycają pragnienia dziewczyny. Z: The Beginning of Everything online

Gratka dla miłośników przygodowego fantasy, a w szczególności oddanych czytelników J. R. R. Tolkiena – pojawiły się informacje o planach wyprodukowania serialowego remake’u uniwersum trylogii „Władcy Pierścieni”.



Amazon Studios w poszukiwaniu sukcesu


Rozmowy odbywają się między Amazon Studios, Warner Bros oraz spadkobiercami praw autorskich legendarnego pisarza. Jednak chęć zgłębiania świata hobbitów i elfów nie jest nadrzędnym powodem wstępnych rozmów. Nazwiska potencjalnych producentów, scenarzystów czy reżyserów nie są jeszcze znane. Nie chodzi więc przede wszystkim o nową wizję, albo potrzebę dokładniejszej eksploracji prozy Tolkiena. Główne powody mają charakter czysto ekonomiczny.


Przede wszystkim Amazon potrzebuje, a także będzie dokładać starań aby osiągnąć sukces na miarę „Gry o Tron”. Osiągnięcie podobnych rozmiarów z pewnością uczyniłoby z platformy realną konkurencję dla takich gigantów jak Netflix czy HBO. Prawdopodobnie kasacja takich seriali jak „Z: The Beginning of Everything” czy „The Last Tycoon” było szykownaiem gruntu pod przyszłą superprodukcję.


Można mieć wątpliwości, czy przy po „Grze o Tron” widzowie potrzebują kolejnego, tak wielkiego widowiska, ponownie z dziedziny fantasy. Jednak uniwersum „Władcy Pierścieni” oraz twórczość Tolkiena w ogóle, jest specyficznym tworem kultury. Można powiedzieć, że jest pewną „marką”, która posiada potężną pulę oddanych fanów, bardzo dobrze znających materiał źródłowy. Fandom pomimo swojej niezaspokojonej potrzeby konsumowania produkcji ze świata stworzonego przez Tolkiena, bardzo krytycznie podchodzą do każdego podejścia – co świetnie pokazują wyniki trylogii Hobbita w porównaniu do pierwszej trylogii Petera Jacksona. Łatwo jest więc Amazonowi wpaść w pułapkę własnej chciwości. „Władca Pierścieni” jest świetnym punktem wyjścia do osiągnięcia finansowego sukcesu, jednak przyszli producenci musza podejśc do tematu nietylko od strony ekonomicznej, potrzebny jest tutaj pewien poziom artyzmu i serca dla tej marki. Fani na pewno nie przeoczą oraz z pewnością łatwo nie wybaczą kiepskiego, jedynie chłodno wykalkulowanego wykorzystania uniwersum, bez wzięcia pod uwagę potencjału artystycznego.


Dwie obszerne trylogie fabularne autrostwa Jacksona nie zdołały satysfakcjonująco przedstawić wszystkich wątków zawartych w świecie stworzonym przez Tolkiena. Cały „Similarion” nie został jeszcze naruszony przez kinematografię, i z pewnością ta książka byłaby świetnym polem do popisu.


Gwarantowany sukces czy chybiona nadgorliwość


Bez znajomości osób, które będa odpowiedzialne za serial nie można przewidywać ani sukcesu ani porażki. Serialowa adaptacja znanej i uwielbianej sagi jest jednak z pewnością ekscytującą wiadomością, którą będziemy uważnie śledzić i weryfikować w przyszłości.