seriale online

Facebook konkurencją dla Netflixa?

Jeśli chodzi o produkcję seriali i świadczenie usług streamingowych, ostatnie lata należą w największej mierze do Netflixa. Szturmem podbił branżę, zdobywając olbrzymią przewagę i zapewniając sobie na długi czas niemal niepodważalną pozycję lidera. Tak szybki i olbrzymi sukces nie został bez odpowiedzi i natychmiastowo pojawiła się konkurencja. W skali światowej mówimy tutaj o Amazon Prime Video czy Hulu. Na naszym rodzimym, polskim rynku, również mogliśmy zaobserwować początek ekspansji sektora usług streamingowych.

Na większą skalę w tej dziedzinie planują działać kolejni giganci – Apple i Disney. Netflix jak na razie stoi na solidnym gruncie – baza ponad 100 milionów subskrybentów, którzy co miesiąc płacą abonament, mówi sama za siebie.

Do gry zamierza jednak dołączyć przeciwnik, który z pewnością może namieszać i zaburzyć status quo. Już w czerwcu pojawiły się pierwsze informację na temat tego, że Facebook chce zainwestować w produkcję krótszych metraży czy też krótkometrażowych miniserii. Misją tej inwestycji jest stworzenie społeczności skupiającej się wokół treści video. Przewidywane są dwa rodzajenm tych treści: krótkie formy do 10 minut bez wcześniej ustalonego scenariusza oraz półgodzinne metrażówki, których budżet jest przywidywany nawet na kilka milionów dolarów.

W ostatnich dniach potwierdzono przyszłoroczny budżet, który ma być przeznaczony na ten sektor działalności Facebooka, na kwotę miliarda dolarów.

Na razie trudno szacować poziom czy też jakość planowanych przez Facebook treści. Wydawałoby się, że Netflix nie powinien za bardzo odczuć nowego konkurenta, a przynajmniej na pewno nie przez najbliższy rok. Mimo tego, że mówi o spadku jakości w netflixowych produkcji w ostatnim czasie, to jednak jest to marka bardzo dobrze wszystkim znana i zaufana. Jednak nie da się ukryć, że obecnie krótka forma - łatwo dostępna, treściwa i nie rzadko mało angażująca - jest niesłychanie popularna i to nie tylko wśród młodych ludzi czy biegłych użytkowników Internetu. Wydawać by się mogło, że Facebook i Netflix zajmują się treściami z innych dziedzin (długie, angażujące emocjonalnie godziny vs szybkie, treściwe komunikaty). Jednak Facebook posiada ogromną bazę potencjalnych odbiorców. Przeszło ponad 2 miliardy aktywnych użytkowników serwisu daje bardzo duże szansę na powodzenie inwestycji w sektor wideo. Sprzyjającą okolicznością jest również preferencja krótszych materiałów przez pędzące społeczeństwo.

Jednak na razie możemy tylko przypuszczać jaki faktyczny wpływ będą miały zapowiadane przez serwis społecznościowy działania.

Facebook wyraźnie chce stanąć do walki z Netflixem i resztą. Raczkujący w sektorze VOD serwis planuje wydać miliard dolarów na autorskie produkcje.

Sukces serwisu Netflix sprawił, że coraz więcej firm interesuje się sektorem autorskich produkcji wideo. Wśród nich jest Facebook, który chce od razu mocno uderzyć.

Jak informuje Wall Street Journal, aż miliard dolarów w samym 2018 roku Facebook wyda na produkcję autorskich filmów, seriali i programów. Taka kwota powinna wystarczyć na stworzenie całkiem niezłej podstawy dla katalogu wideo, który – w przypadku sukcesu – z pewnością będzie się rozszerzał. To ma pomóc społecznościowemu gigantowi w nawiązaniu walki z Netflixem i innymi serwisami z sektora określanego czasem jako telewizja internetowa.

Nie będzie o to łatwo. Netflix, z ugruntowaną już pozycją (i 100 milionami płacących użytkowników), w przyszłym roku na autorskie produkcje zamierza wydać… 7 razy więcej. Ponadto, z każdym rokiem zamierza dokładać kolejny miliard do swojego „twórczego” budżetu, aby „odmienić branżę filmową”. Facebook musi też wziąć pod uwagę fakt, że konkurencja jest coraz większa – swoją pozycję wypracowały już między innymi usługi Amazon Prime Video i Hulu, a w kolejce są jeszcze Disney, Apple i inni giganci.

Facebook ma jednak coś, o czym wszystkie te usługi mogą pomarzyć. Są to mianowicie ponad 2 miliardy aktywnych użytkowników. Jeśli tylko ekipie Zuckerberga uda się choćby kilka procent tej społeczności zachęcić do skorzystania usługi filmowej, to sukces będzie murowany. Nie ma jednak innego narzędzia, by to osiągnąć, jak mocny katalog. 

Czy miliard dolarów wystarczy (choćby na początek), okaże się pewnie już niedługo. Choć niekoniecznie w Polsce, bo na razie serwis Facebooka tworzony jest głównie pod kątem Stanów Zjednoczonych.